The Disorient, Rozkurwiel i The Freaks wAnawie 12.05.07
Idąc na ten koncert byłam pewna, że nie zmarnuję czasu.W końcu Panowie z The
Freaks juz rewelacyjnie spisali sie na mojej 18stce ,supportując znany i lubiany
"pankrokowy" band Marbit.Jednak recenzje powinnam właściwie zacząć od The
Disorient, bo to oni grali jako pierwsi.Oni sobie grali, my sie
alkoholizowaliśmy, jednak po chwili ich dzwięki poderwały mnie pod "scene".Chłopcy
dają radę, dbaja o image ( szczególnie, o ile dobrze pamietam, Kowall), a i
grają całkiem nieżle.Właścwie nie znam ich twórczości i słyszałam pierwszy raz,
ale myśle ,że mają ogromny zapał i potencjał by podbic pankrokowe Trójmiasto,a
może i całą Polskę.Przenosząc sie dalej, kolejnym bandem był Rozkurwiel z Panem
Docentem na czele.Właściwie tu już zaczynają się schody bowiem mam lekkie braki
w tym odcinku koncertu, naprawde nie wiem dlaczego
.Jednak
każdy kto zna Docenta wie,że to chłopina z ogromnym talentem , szczególnie do
piwa, więc biorąc pod uwagę reakcje publiczności, składająca sie w wiekszości z
fanów Rozkurwiela , było giT.Było juz The Disorient, Rozkurwiel też..więc
co?Czas na "gwiazdę wieczoru"
-
The Fraks.Paprykarze jak zwykle dali radę.Szczególnie warto wspomnieć o
kontakcie Zwierzaka z publicznością, która ochoczo mu akompaniowała, znając ,czy
tez nie znając tekstu.Furore zrobił kawałek "Moja stara słucha The freaks"
,dedykowana Forestowi
.Tak
czy Inaczej cały koncert był napewno na plus, więc w tym miejscu ogromne
podziekowania dla Burka za pomysl i organizacje. Zatem - czekamy na bis!
pozdro
Natalia